poniedziałek, 6 grudnia 2010

jazda w Mikołajki ...

Tak więc dzisiaj mój listonosz zamienił się w Mikołaja i przyniósł mi prezent

 Madziorku Kochana są śliczne !!! Dziękuję :*** bardzo

 Kolejny prezent sprawiłam sobie sama żeby poprawić sobie nastrój po dzisiejszych jazdach.
Pojechaliśmy na plac żeby poćwiczyć łuk czy rękaw ( jak kto woli) no i Czarek wszystko mi ładnie wytłumaczył no i jadę. Za pierwszym razem udało mi się prawie idealnie, ale następne to była masakra. Nie ogarniam tego. Już Czarek z lekka się zdenerwował i pyta się mnie jak to jest że za pierwszym razem poszło mi dobrze a potem coraz gorzej na to ja mu odpowiedziałam że fachowo to się nazywa "Szczęściem początkującego" No i po kilkunastu!!!! próbach się już tak zdenerwowałam że powiedziałam że ja już dzisiaj nie dam rady tego robić i jedziemy na miasto. Na szczęście zgodził się bez problemów :)
Na koniec usłyszałam że jestem za nerwowa i panikara i powinnam pić melisę bo się wykończę :) .
Tak więc popijam meliskę i pozytywnie nastawiam się do jazdy przytulając się do

TRUSKAWKA :) ( płeć męska :* )
Miłego konca Mikołajek Wam życzę :)

piątek, 3 grudnia 2010

De Su - Kto wie + zakupy



No to teraz porcja zakupowych zdjęć :
bransoletka od Renatki :) w naturze zdecydowanie ładniejsza


kolczyki "trupy" jak to stwierdził Krasnal


bransoletki " charms" sznurkowe


i zdjęcie specjalnie dla JU :)
tak zamierzam je nosić a że fajnie się rozciągają to spokojnie zakładam je na rękaw kurtki i naprawdę jest cieplusio.

Moja Mikołajka jeszcze nie doszła ale może to i lepiej przynajmniej nie kusi :))
Pozdrowionka i buziaki :*

czwartek, 2 grudnia 2010

MAREK JACKOWSKI W ŻYCIU TRZEBA ZAWSZE WOLNYM BYĆ

  
Kolejny z "moich "utworów :)

No to zima dotarła i do mnie. Nigdzie się dzisiaj nie ruszam, na szczęście nie muszę. Popijam sobie pyszna kawkę z mojego nowego ekspresu i przerabiam testy.

Następne jazdy mam dopiero w poniedziałek , ale za to w przyszłym tygodniu mam codziennie po 2-3 godziny. No i stwierdzam ze chyba kupię samochód z automatyczną skrzynią biegów hahaha. Takim to mogę jeździć. A jeszcze  chciało mi się wczoraj śmiać bo te samochody mają oznaczone jako dla niepełnosprawnych tak więc za każdym razem jak włączałam się do ruchu to mnie przepuszczali .

Szaleństwo allegrowe trwa :). Muszę porobić fotki.

A i zastanawiam się nad tatuażem
na łopatce albo na karku :)

Miłego popołudnia

wtorek, 30 listopada 2010

Golden Life - 24.11.94



Kolejny utwór z mojej Top 10 PL.
Jest to chyba jedna z najważniejszych piosenek w moim życiu ...

A jakie plany na dzisiaj ? Nie chce mi się co prawda wychodzić z domu ale zauważyłam że euro poszło w górę i muszę szybko zlikwidować lokatę i sprzedać bo nie wiadomo kiedy  znowu będzie po 4 zeta.

zima póki co odpuszcza tylko trochę mroźno jest.
A jutro znowu jazdy . Tym razem 3 godziny w tym jedna na automacie ( samochód z automatyczną skrzynią biegów ). Zobaczymy jak mi pójdzie. Podziwiam Czarka ( instruktora) za cierpliwość do mnie . Póki co najgorzej mi idzie ruszanie. Troche mnie otrąbili wczoraj jak za długo stałam na swiatłach. Ale co tam będzie dobrze ( mam nadzieję )

No i kolejne zakupy wiadomo skąd :)))


miłego dnia zyczę :*

poniedziałek, 29 listopada 2010

moja dziesiatka



Kochana Beti nominowała mnie do tej zabawy ale ja postanowiłam ją trochę zmienić. Otóż ja wam pokażę i dam możliwość posłuchania moje dziesiątki.
Na początek Turbo Dorosłe dzieci.

Z niecierpliwością czekam na mój ekspres. Już nie mogę się doczekać aż napiję się dobrej kawki. Zwłaszcza w taki zimny  dzień jak dzisiaj. Zwłaszcza że jakoś tak zmarzłam na tych dzisiejszych jazdach.

Paczka mikołajkowa wysłana :)

A oto część moich allegrowych szaleństw

Śnieg póki co nie pad
a tylko strasznie wieje i jest zdecydowanie za zimno.
Ja jestem jednak ciepłolubne stworzenie.














Pozdrawiam Was serdecznie i miłego popołudnia życzę :*

piątek, 26 listopada 2010

śmigam sobie, śmigam ....

Wiem że już Was pewnie zanudzam tymi swoimi wynurzeniami na temat prawka, ale gdzieś się muszę wygadać a któż inny mnie wysłucha :)

Tak więc moje drogie wyjechałam na miasto. Nawet nie wiem kiedy . Jeździłam sobie po małych uliczkach i wykonywałam poleceni typu prosto, w prawo, na rondzie w prawo i ani się obejrzałam jak wylądowałam na jednej z ruchliwszych ulic w Gdyni ( zwłaszcza w piatek o 17). I wiecie co ?????
SUPER MI SIĘ JECHAŁO!!!Wiadomo że nie ogarniam jeszcze wszystkiego ( to druga godzina jazd) typu znaki, lusterka itp. Ale nikogo nie przejechałam, stłuczki nie było ( a muszę przyznać że było ślisko ).

I w tym miejscu muszę Wam podziękować za wszelkie słowa otuchy i powodzenia. Dziękuję Wam bardzo, dużo mi pomogły  :*
ale najlepsze słowa przeczytałam od kolegi " co się przejmujesz, przecież to nie Twój samochód " i chyba to mnie tak bardzo pozytywnie nastawiło.
Teraz w poniedziałek mam 2 godzinki od 8 rano. Może ruch będzie mniejszy.

Ale za to na pocieszenie zakupiłam sobie takie oto cudo

normalnie się w nim zakochałam :)

A i mam jeszcze dzisiaj za sobą pieczenie pierniczków z Krasnalem . Nie mam niestety fotek ale może jutro jakieś zrobię.

A jutro czeka mnie wizyta szwagra i zakładanie rolet w oknach. Nareszcie się odgrodzę od ciekawskich :)

wtorek, 23 listopada 2010

no to jazda...!!!

Tak jest. Jutro zaczynam część praktyczną kursu i chyba mam lekkiego stresa. Wiem że powinnam podejść do tego na luzie ale jakoś nie mogę. Zobaczymy co będzie jutro :). A w ogóle to dzisiaj się dowiedziałam że kumpel ma do sprzedania Renault Megane w okazyjnej cenie i chodzi mi to strasznie po głowie, zwłaszcza że mój ojciec ma prawko i póki co on mógłby nim śmigać. Hm....

Wybrałam się dzisiaj na zakupy do Pepco i zakupiłam takie oto kapciochy za 12,99
w naturze mają żywszy kolor :)
A od szwagra dostałam taki oto kalendarz
niestety pozostałej zawartości pakunku mi nie dał ( to browarków) ale dobre i to :)))

A na koniec fotki moich nowych okularków i ja z głupią miną :)





P.S dziękuję Wam bardzo za miłe słowa otuchy pod poprzednim postem. Czuję się podbudowana :**