piątek, 10 grudnia 2010

Szaleństwo .....

Śniegowe i zakupowe :)

Tak więc zima przyszła i do nas. Do tego stopnia że mam odwołane jazdy wczoraj i dzisiaj. Mam nadzieję że do poniedziałku pogoda się wyklaruje bo jak tak dalej pójdzie to nie skończę tego kursu w grudniu a strasznie mi na tym zależy.

No a co robi osoba jak siedzi w domu 2 dni i się nudzi? Ogląda zaległe filmy i buszuje po allegro :)
Ale jest pozytywny aspekt tego drugiego zajęcia - bez wychodzenia z domu mam kupione prezenty gwiazdkowe!!!

Krasnal i Oskar ( od drugiej siostry) dostaną gry. Zażyczyli sobie Operację a ja podczas buszowania na allegro wynalazłam...
Operację Spidermana czyli rewelacyjny prezent dla Krasnala. Oskar dostanie zwykłą :) Operację.
Dla "siostrów i szwagrów " takie oto cuda
Dla brata kamerka
 No i został mi jeszcze tylko prezent dla ojca ale to już musze wyjść z domu bo chcę mu kupić nowy telefon.
Oczywiście te prezenty są składkowe, żeby nie było że jestem taka rozrzutna :)

Chorubsko pomału odpuszcza. Przerzuciło się teraz na gardło ale to jest do przeżycia. Najważniejsze że z nosa nie leci.

Kartki świąteczne już wypisane ale też czekam na normalniejszą pogodę żeby iść je wysłać.
Miłego dnia wam życzę :*

czwartek, 9 grudnia 2010

Tomasz Żółtko - Kochaj mnie i dotykaj:*



Piosenka do wpisu poniżej :) Nie wiem czemu się nie wczytała.

środa, 8 grudnia 2010

Tomasz Żółtko - Kochaj mnie i dotykaj

Kolejny z moich to 10 PL.

Dzisiaj już lepiej się czuję ale zastanawiam się co to za cholerstwo mnie tak wczoraj zwaliło z nóg. Rano było dobrze a po południu już katastrofa. Położyłam się bardzo wcześnie i dobrze że zdążyłam zadzwonić do Czarka i przełożyć jazdy , bo padłam nawet nie wiem kiedy. Obudziłam się po 11!!!!! Ja nigdy tyle nie śpię !!! Już moja mama zaczęła się niepokoić że tak długo śpię zwłaszcza że zawsze jestem pierwsza na nogach.   Na szczęście z nosa już mi nie leci, teraz przeniosło się na gardło i przechodzę mutację, ale lepsze to niż wodospad z nosa.
No i cały dzień się dzisiaj byczę , popijam herbatkę, oglądam zaległe filmy i ogólnie odpoczywam. Nawet testy sobie dzisiaj odpuściłam :))

Dziękuję Wam bardzo za życzenia powrotu do zdrowia. 
Mam nadzieję że najgorsze już za mną . Jeszcze nie wiem czy jutro pojadę na jazdy. Może jeszcze trochę odpocznę. Musze zadzwonić  do Czarka .
 A tutaj dowód na to jak wykorzystywany jest Krasnal :)( niektóre z Was już pewnie widziały to zdjęcie)


:****

wtorek, 7 grudnia 2010

:((

Oto mój dzisiejszy wieczorny towarzysz

i ogólnie czuję się paskudnie jakby mnie ktoś przepuścił przez maszynkę do mielenia mięsa. Z nosa mi leci z oczu również i mam już ogólnie wszystkiego dość. Wszystko mnie wkurza i łapię chyba jakiegoś doła. Leżę już sobie w łóżeczku i zastanawiam się czy nie "strzelić " sobie jeszcze grzańca tylko nie wiem czy nie będzie dziwnych reakcji z lekami. No i chyba będę musiała zadzwonić do Czarka żeby odwołać jutrzejsze jazdy bo jak będę się czuła tak jak dzisiaj to szkoda czasu bo i tak nic do mnie nie dotrze.
Miłego wieczoru Wam życzę :*

poniedziałek, 6 grudnia 2010

jazda w Mikołajki ...

Tak więc dzisiaj mój listonosz zamienił się w Mikołaja i przyniósł mi prezent

 Madziorku Kochana są śliczne !!! Dziękuję :*** bardzo

 Kolejny prezent sprawiłam sobie sama żeby poprawić sobie nastrój po dzisiejszych jazdach.
Pojechaliśmy na plac żeby poćwiczyć łuk czy rękaw ( jak kto woli) no i Czarek wszystko mi ładnie wytłumaczył no i jadę. Za pierwszym razem udało mi się prawie idealnie, ale następne to była masakra. Nie ogarniam tego. Już Czarek z lekka się zdenerwował i pyta się mnie jak to jest że za pierwszym razem poszło mi dobrze a potem coraz gorzej na to ja mu odpowiedziałam że fachowo to się nazywa "Szczęściem początkującego" No i po kilkunastu!!!! próbach się już tak zdenerwowałam że powiedziałam że ja już dzisiaj nie dam rady tego robić i jedziemy na miasto. Na szczęście zgodził się bez problemów :)
Na koniec usłyszałam że jestem za nerwowa i panikara i powinnam pić melisę bo się wykończę :) .
Tak więc popijam meliskę i pozytywnie nastawiam się do jazdy przytulając się do

TRUSKAWKA :) ( płeć męska :* )
Miłego konca Mikołajek Wam życzę :)

piątek, 3 grudnia 2010

De Su - Kto wie + zakupy



No to teraz porcja zakupowych zdjęć :
bransoletka od Renatki :) w naturze zdecydowanie ładniejsza


kolczyki "trupy" jak to stwierdził Krasnal


bransoletki " charms" sznurkowe


i zdjęcie specjalnie dla JU :)
tak zamierzam je nosić a że fajnie się rozciągają to spokojnie zakładam je na rękaw kurtki i naprawdę jest cieplusio.

Moja Mikołajka jeszcze nie doszła ale może to i lepiej przynajmniej nie kusi :))
Pozdrowionka i buziaki :*

czwartek, 2 grudnia 2010

MAREK JACKOWSKI W ŻYCIU TRZEBA ZAWSZE WOLNYM BYĆ

  
Kolejny z "moich "utworów :)

No to zima dotarła i do mnie. Nigdzie się dzisiaj nie ruszam, na szczęście nie muszę. Popijam sobie pyszna kawkę z mojego nowego ekspresu i przerabiam testy.

Następne jazdy mam dopiero w poniedziałek , ale za to w przyszłym tygodniu mam codziennie po 2-3 godziny. No i stwierdzam ze chyba kupię samochód z automatyczną skrzynią biegów hahaha. Takim to mogę jeździć. A jeszcze  chciało mi się wczoraj śmiać bo te samochody mają oznaczone jako dla niepełnosprawnych tak więc za każdym razem jak włączałam się do ruchu to mnie przepuszczali .

Szaleństwo allegrowe trwa :). Muszę porobić fotki.

A i zastanawiam się nad tatuażem
na łopatce albo na karku :)

Miłego popołudnia