czwartek, 8 grudnia 2011

misie mam i ja ...

Prawda że śliczna z nich para :**
Już je Kocham i mam nadzieję że Krasnal ich ode mnie nie "wyżebrze ", ja w zeszłym roku zrobił z Truskawkiem :)

środa, 7 grudnia 2011

Mikołajkowo...

i nie tylko .
Muszę przyznać że prezent mikołajkowy bardzo się udał. Dostałam min książkę z czego bardzo się cieszę , bo wytrwale trwam w swoim adwentowym postanowieniu :D
Tak więc Christopher Moore "Brudna robota " należy do mnie . Oprócz książki znalazłam w paczce rewelacyjnie pachnące masło do ciała, ogrzewacz no i herbatka. PYCHOTKA!!
DZIĘKUJĘ BARDZO!
No i na tym mikołajki się skończyły.
Siadło mi autko, na szczęście udało mi się dotransportować do zaprzyjaźnionego warsztatu no i do odbioru będzie pewnie w piątek . No i dodatkowy wydatek ok 700 zł, no ale cóż nie ma nic za darmo. No i jeszcze właśnie mi przypomniano o ubezpieczeniu.

Jutro idę do okulisty i coś czuję że czeka mnie zmiana szkieł . Kurczę może się w końcu zdecyduję na soczewki. Już jakiś czas się noszę z taką myślą ,ale mam pewne obawy wynikające z nieumiejętności zakładania ich.
Odwiedziłam dzisiaj Pepco, kupiłam sobie małą choineczkę i kilka ozdób .

A tak na deser szczerbaty Krasnal ze swoim nowym szalikiem ( fotka trochę niefortunnie zrobiona bo na czerwonym dywanie)
Pozdrawiam !

 I bym zapomniała
rozdanie u Asi
http://my--private--spot.blogspot.com/2011/12/giveaway-fizbag-eco-bag.html

czwartek, 1 grudnia 2011

ciuchowo...

Tym razem zakupy ciuchowe. Książkowych Wam nie pokażę żeby Was nie dobijać :) Zresztą  niektóre z Was już wiedzę że moim adwentowym postanowieniem jest KKK czyli Koniec Kupowania Książek ( co nie zmienia faktu że zanim to postanowiłam to kilka kupiłam ). Uzbierało się tego trochę tak więc idę na leczenie. Od dwóch dni nawet na allegro nie wchodziłam co już jest wielkim sukcesem.

Jak już wcześniej pisałam, kupiłam kurtkę. Nie jest to może to co powaliłoby mnie na kolana, ale podoba mi się , bo nie jest to "puchacz" no i  cena była znośna ( 119 zł )

zakupiłam również bluzę

i koszulę - tunikę

Oczywiście zdjęcia nie oddają ich uroku ale same wiecie jak to jest jak się fotografuje ciuchy  na wieszakach.

Chciałabym Wam bardzo podziękować za miłe słowa pod poprzednim postem dotyczące mojej osoby . Wielkie dzięki !!! Nawet nie wiecie jak mnie to miło "połechtało ". A siostra serio, serio jest 6 lat młodsza ode mnie.

Mikołajki tuż , tuż . Dostałam już swoją paczuszkę i głęboko schowałam bo strasznie mnie wczoraj korciła. No ale trzeba być twardym !!!
Dla dzieciaków prezenty też już mam , jak je posegreguję to foka oczywiście będzie.

Bawią się lakierami do paznokci. Nawet kupiłam sobie pękające. Wiem , wiem jakiś czas temu było o nich bardzo głośno ale ja się dopiero teraz zdecydowałam
No i znalazłam miejsce na moje nowe lusterko i już wisi
Pozdrawiam

poniedziałek, 28 listopada 2011

imprezowo ...

Dzisiaj bez zakupów . Mimo że mam zaległości :)
Dzisiaj będzie o sobotniej imprezie, a raczej o tym co pamiętam hahaha. No poszalała rzaba, poszalała. Ale co tam raz się żyje a takie imprezy nie zdarzają się codziennie.Ja oczywiście jako jedyna bez pary, ale jakoś to ogarnęłam. Picia i jedzenia było sporo mimo ze było tylko 7 osób+ 2 dzieci. Od razu na początku imprezy aparat oddałam w ręce Krasnala dlatego mam tyle fotek, niektóre jednak musiałam ocenzurować :D ogólnie było bardzo wesoło, pod koniec imprezy dzieciaki dorwały kosmetyki siostry i zorganizowały zabawę w malowanie. W końcu wyszło tak że wszyscy mięliśmy nosy i wąsy jak koty, ale to są właśnie te zdjęcia ocenzurowane.
A najgorsze w tym wszystkim było to że wczoraj cały dzień  miałam z głowy... Ale przeżyłam :) A teraz mała galeria:

to jest moje ulubione zdjęcie :)


tutaj z siostrą ( ciekawe która z nas wygląda na starszą )




następne z bratową


no i z braciszkiem :)
a na deser trzy gracje lub jak kto woli- czarownice

A dzisiaj leniwy dzień czyli bez wychodzenia z domu, ale za to przejrzałam szafę i okazało się że połowę ciuchów mogę wyrzucić ( tzn oddałam siostrze ) ale mimo to i tak brakuje mi w niej miejsca :D

P.S. Moja siostra jest 6 lat młodsza ode mnie :) a brat 2 :)
pozdrawiam

piątek, 25 listopada 2011

zakupowy tydzień

na szczęście już się kończy :) JA chyba jednak muszę siedzieć w Holandii tam przynajmniej tyle nie wydaję. Codziennie coś, jak nie allegro to CH albo IKEA. Masakra!!
Samych książek kupiłam chyba tyle ile inni w ciągu roku nie kupują , to jest część czekających na przeczytanie

Dodam tylko że większość tych książek jest jeszcze z szaleństw urlopowych. Kilka następnych jest w drodze :))

Oczywiście wśród zakupów musiała znaleźć też książka dla Krasnala
to jest to co on lubi najbardziej czyli krzyżówki, labirynty, różnice itp całe 500 stron łamigłówek!

W Realu trafiłam na taki oto zestaw
a że lubię tą kawę to nie mogłam mu się oprzeć :)
zakupy Ikeowe wrzuciłam już na FB  ale co mi tam tutaj też wrzucę
słoiki na słodkości, zeby jeszcze bardziej kusiły :)
zapachowe świeczki
lustro plus misiu.
Zastanawiam się gdzie je powiesić .

Wczoraj poszalałam w New Yorker i kupiłam kurtkę, bluzę i koszulę. Zdjęcia w najbliższy czasie.

Krasnal cały happy jak mnie zobaczył, wyściskał i wycałował mnie za wszystkie czasy .Jutro się z nim zobaczę bo moja siostra robi urodzinowo-imieninową imprezę. Tak więc zapowiada się całonocne szaleństwo.Muszę wziąć aparat i poszaleć trochę :)
Do następnego razu :))
Druty odłożone na bok póki co. jakoś nie mam weny twórczej no i trochę czasu mi szkoda na dłubanie.

wtorek, 22 listopada 2011

pora na wpis :)

Witam Was serdecznie już z Polski. Ogarnęłam się z lekka więc piszę .
Wyjechałam z Holandii w niedzielę po 17 ( planowo wyjazd miał być o 14 ) ale takiej paskudnej mgły chyba w życiu nie widziałam. Dlatego jechałam 20 godzin mimo ze wysiadałam pierwsza . Reszta grupy jechała do Olsztyna. Zresztą jechał wesoły bus bo było nas 4 osoby z pakowni.Więc było wesolutko !!!
W Polsce zimno, więc pierwsze kroki poczyniłam w celu zakupu kurtki, ale szału nie ma. Podobała mi się jedna w RE ale jadę jeszcze w piątek do Klifu więc może tam będzie większy wybór. Z drugiej strony zastanawiam się czy jest mi potrzebna ciepła kurtka skoro wszędzie jeżdżę samochodem :) Szukałam już jakiejś w Holandii ale wszystkie fajne miały rozmiar 40+ i były niestety za duże :) dziewczyny się śmiały że za dużo schudłam :)))
Ale za to kupiłam buty. Ju namawiała mnie na szpilki ale nie jestem aż tak odważna więc zakupiłam takie

No i stwierdzam że są bardzo wygodne.
Odwiedziłam dzisiaj babcię. Nawet dobrze wygląda i nieźle się trzyma ale wiadomo że jest jej ciężko.

Plany na najbliższe dni?
Jutro rano fryzjer. Później jadę po siostrę do pracy i po Dominika do przedszkola żeby zrobić mu niespodziankę ( jeszcze nie wie że przyjechałam ) .
W czwartek jadę na pogrzeb. Wczoraj zmarł tata mojego dobrego kolegi :((
W piątek okulista i optyk co pewnie zaowocuje nowymi okularami .
A w weekend pewnie wybiorę się na cmentarz do Dziadka. No i jeszcze moja siostra robi imprezkę urodzinową . Trzeba to będzie jakoś ogarnąć .

Szaleję na allegro ( znowu wrrrrr ) zabierzcie mi laptopa!!!!!!!!
No ale się chyba zbiorę w sobie i posprzedaję parę książek, bo na prawdę mało miejsca się robi na półkach.
No i nadrabiam zaległości gazetowe.
A oto jeszcze kilka zakupów

skarpetki do japonek :) jako że się przekonałam do tego obuwia a bez skarpet mi zimno więc trafiłam na takie cudaki :))

z herbatami poszalałam ale akurat trafiłam na promocję na Liptona po 1 euro tak więc grzechem byłoby nie kupić

a to mój ostatni szalikowy wytwór :) Teraz raczej nie znajdę czasu na robótki. Chociaż dostałam od mamy książkę z robótkami ( szaliki, czapki, rękawiczki ) więc może się zabiorę.
Chociaż szczerze mówiąc nie chce mi się wolę poczytać lub poszaleć w necie. Strasznie mi tego brakowało !!
Teraz obiecuję że będę bardziej aktywna :) na pewno do 10 stycznia!!!
Pozdrawiam

niedziela, 6 listopada 2011

zakupowo cz 2

Obiecałam bywać tu częściej tak więc jestem :) Zgodnie z obietnicą będą kolejne zakupy . Dzisiejszy wpis będzie sponsorowało obuwie .No ale zacznę od prezentu dla Krasnala. Jako że ma teraz faze na LEGO i namiętnie rozbudowuje swoje miasto zakupiłam mu taki oto zestaw


Jest to zestaw 5 w 1 który kosztował 60 euro. Jakbym chciała każdą rzecz kupić osobno to zapłaciłabym prawie 100 euro więc się opłacało. Zresztą dla Krasnala wszystko !!!

Święta spędzę w domu ( to już pewne) Może być tylko taka opcja że zaraz na początku stycznia będę musiała wrócić do pracy . Ale co tam . Najważniejsze że Święta będę w domu.
Pomału myślę o prezentach. Jak widać dla Krasnala już mam ale kompletnie nie mam pomysłu na pozostałe prezenty. Mojej mamie kupiłam cieplutką flanelową piżamę o jakiej zawsze marzyła

Wczoraj odwiedziłam koleżankę i jej śliczną córeczkę . Kilka postów temu pisałam że zastępuję teraz koleżankę , która odeszła na macierzyński . 3 tyg temu urodziłą śliczną córcię . nazywa się Maya. No i wczoraj podlechaliśmy ich odwiedzić , zwłaszcza że kupili też mieszkanie i pomału je urządzają i też trzeba było je obejrzeć.
Przed wizytą wpadliśmy jeszcze na małe zakupy , które zaowocowały... takimi oto butami
Wiem, wiem ze to nie ta pora roku no ale co ja na to poradzę że były w promocji :))))

Te buty kupiłam jakiś czas temu i są mega zaskoczeniem że JA!!! kupiłam sobie TAKIE buty.  Czasami trzeba mieć coś kobiecego no nie???( zwłaszcza że kosztowały 16 euro )

Do tego spodnie rurki , albo legginsy i ludzie są w szoku jak mnie widzą. Zresztą sama siebie ostatnio zaskakuję ubiorem. No i chyba zaskoczę tez fryzurą bo spodobała mi się fryzurka Małgosi Foremniak ( jaką miała wczoraj w Mam talent ) i mam ochotę tak sobie zapuścić.

No i ostatni zakup obuwniczy

mega cieplusie kapciochy na zimowe wieczory!!!!
Na tym chyba zakończę moje dzisiejsze wypociny .
Pozdrawiam serdecznie !!!