piątek, 18 stycznia 2013

18.01.2013

EDIT!!! Na zyczenie :)







No i minął prawie miesiąc od mojego urlopu a ja jeszcze nie pochwaliłam się zakupami. Oj nie ładnie :))
Ale zaraz to nadrobię :)

A co u mnie. Jakoś leci . Święta i sylwester zleciały , nie ma nawet o czym pisać . wróciłam do pracy, chociaż za wiele jej nie ma . Mam kolejny długi weekend.

Czuję się bardzo dobrze. Brzusio rośnie jak na drożdżach. Ta poświąteczna fotka na FB jest już nieaktualna :) muszę zrobić nową . JUż nawet M się śmieje  że mnie " wywaliło " ale teraz ma po czym pogłaskać . Uwielbiam jak to robi albo przykłada ucho do brzuch i coś tam szepcze do Maluszka . Juz nawet zaczęłam podejrzewać że coś tam knują moi panowie :D. Mam nadzieję że płeć zostanie potwierdzona.  . Tzm taką nadzieję ma M bo dla mnie najważniejsze jest to żeby Maluszek był zdrowy.Następne USG mam 4 lutego w 20 - tym tygodniu. I pomyśleć że już prawie połowa za mną . Ale ten czas leci.

No i pomału rozglądamy się za wyprawką . Łóżeczko i wózek już mamy wypatrzony. Kupujemy na allegro , bo to wychodzi dużo taniej niz tu. Strasznie podoba mi się łóżeczko z ciemnego drewna , ale dostaniemy od siostry M komodę i szafę z jasnego więc łóżeczko raczej też taki będzie.

Siostra M na stałe wyjeżdża do Niemiec. Tak więc bardzo tanim kosztem mamy od nich stół z krzesłami do jadalni , łóżko do sypialni i właśnie szafę i komodę .

Lubię sobie wejść na allegro i oglądać te śliczne dziecięce ciuszki. Moja sis zaproponowała że kupi mi przewijak i rożek , ale jak weszła na allegro to stwierdziła że na takich zakupach się nie skończy :) Powiedziałam jej tylko żeby nie szalała z małymi rozmiarami , bo już trochę mam od drugiej siostry M , lepiej się skupić na większych .

Za tydzień jedziemy do Niemiec na chrzciny . Nie chce mi się ale cóż M ma być chrzestnym a ktoś musi robić za kierowcę . Pamiętacie jak jakiś czas temu pisałam że muszę pomyśleć nad kreacja . Ciąża trochę zweryfikowała możliwości więc najprawdopodobniej bedzie ta tunika

i do tego czarne legginsy i moje długie kozaczki .
Tunika zakupiona w C&A za 59 zł ( szkoda że była tylko jedna i tylko jasna , bo jest mega ciepła i wygodna )
Stwierdzam że tuniki to jest najwygodniejsza odzież dla ciężarnych tak więc

allegro ok 30 zł

kolor na zdjęciu trochę przekłamany  w rzeczywistości jest intensywniejszy
również allegro  również ok 30 zł

ta jest troszkę krótsza ale taka fajna imprezowa z ćwiekami i przeplatana złotą nitką
sklep i cena jw :)

Kolejne dwie są w drodze .

Poza tym tradycyjne zakupy książkowe
i herbaciane
no i oczywiście musiało też coś być z tzw literatury fachowej czyli



Poza tym przyszła zima, sparaliżowała całą Holandię . Lubię zimę ale nie przepadam za jazdą samochodem w taka pogodę . Najgorzej było we wtorek rano bo tu zima zaskoczyła drogowców bardziej niż w Polsce. Do pracy , autostradą jechałam 70-80 km/h bo szybciej się nie dało. Teraz tylko mróz ok -10 . I najprzyjemniej jest mi w domu z kubeczkiem herbaty. Zwłaszcza że przed domem ma ślizgawkę i boję się wychodzić zeby nie wywinąć orła

Ale się dzisiaj rozpisałam. Jak nigdy:)

wtorek, 1 stycznia 2013

01.01.2013




SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!

 I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO I TEGO CO SOBIE SAME ZAMARZYCIE!!!

poniedziałek, 24 grudnia 2012

24.12.2012


KOCHANE!!!

Z okazji Świąt chcę wam życzyć wszystkiego co najlepsze
 zdrowie , szczęście i pomyślności, oby ten świąteczny czas spędzony
gronie rodziny i przyjaciół, upłynął spokojnie i radośnie.

Przy okazji chciałabym Wam podziękować za wszystkie miłe słowa i za wparcie
bo, pomimo że w większości się nie znamy osobiście, to uważam że jesteśmy
taką zgraną rodzinką.



P.S. Wigilię spędzam z Mariuszem i przyjaciółką z pracy ( chyba jedyną jaką tu mam, babeczka 10 lat starsza ode mnie ale dzięki niej chyba udało mi się w tym roku podjąć tyle decyzji, które tak zaważyły na moim życiu) Ta wigilia będzie takim podziękowaniem od nas dla Niej.

 A teraz pomału mykam do kuchni bo uszka czekają :)

środa, 19 grudnia 2012

19.12.2012.

No to nominuję się sama do naszej świątecznej zabawy:

1.Ulubiony świąteczny film...
 MOże niewiele on ma wspólnego ze swiętami ( chyba tylko tyle że w święta jest puszczany )
"Charlie i fabryka czekolady "

2.Najgorszy prezent jaki dostałaś...
Szczerze mówiąc chyba nie było takiego

3.Ulubiona świąteczna piosenka..
Czerwone Gitary "Jest taki dzień "

4.Ulubiona świateczna potrawa...
uszka z grzybami z drożdżowego ciasta nie gotowane, a smażone. Cały rok na nie czekam :)

5.Jaką książkę polecasz na czas adwentu...
taką jaka wpadnie Wam w ręce.Nie przykładam wagi do tego co i kiedy czytam.


A co u mnie?
A odpoczywam sobie jeszcze. Dzisiaj wybieram się na ostatnie zakupy i czeka mnie wielkie pakowanie ( znowu). Jutro wieczorem wyjeżdżam . I wiecie co ...? Strasznie się cieszę że już jadę . Stęskniłam się za M. Wydaje mi się że dobrze nam zrobi te kilka dni rozłąki. PO takim czasie jak byłam sama ( 5 lat ) tak szybko zmieniłam wszystko w swoim zyciu ( głównie przeprowadzka do niego) że byłam troszkę zmęczona tym tempem i tym że mam faceta praktycznie 24 h na dobę ( trochę to męczące ) . No ale mieliśmy teraz okazję zatęsknić za sobą i już nie mogę się doczekać aż się do Niego przytulę.
M codziennie dzwoni albo pisze. Pyta się jak się czuję czy wszystko ok. To takie miłe jest.
Rozmawiałam też z siostrą M i powiedziała mi że on się strasznie zmienił od czasu jak mnie poznał , a jak już się dowiedział że będzie ojcem ( w dodatku że to będzie chłopak) to Edyta mówi że go nie poznaje. Zerwał kontakty ze wszystkimi dawnymi znajomymi  ( a szczerze mówiąc różni to byli ludzie) zrobił się bardziej rodzinny i w ogóle wyciszył się i poprawił.

Chyba udało mi się go zmienić i bardzo mnie to cieszy.

Dzisiejszy wpis będzie bez fotek bo aparat zostawiłam w domu ( tak teraz tam jest mój dom) i jak wrócę to obfotografuję i wrzucę , bo zakupów troszkę zrobiłam ( zwłaszcza ciuchowych )

To by było na tyle. Następny wpis już z Nl.
Pozdrawiam

środa, 12 grudnia 2012

12.12.2012

No a dzisiaj pora na mały zakupowy wpis. W piątek wybrałyśmy się z koleżankami powydawać pieniądze no i oto efekty tego szaleństwa


sweterek Z C&A
Myślałam że będzie trochę dłuższy bo teraz choruję na tuniki takie cieplutkie żeby je z legginsami nosić no ale ten też jest fajny i najważniejsze że ciepły

Buty
Hmm nigdy nie lubiłam tego fasonu ale w tych się zakochałam . Są bardzo wygodne i fajnie wyszczuplają stopę . No i ten kolor...

Bluza
Długa i ciepła w sam raz do pracy

Spodnie dresowe
Również do pracy tylko muszę je trochę skrócić.

No i to by  było na razie tyle z zakupów.
A co u mnie

Odpoczywam na urlopie. Tzn jadę dzisiaj na kilka dni do Pl.Stwierdziłam że jak teraz tego nie zrobie to  nie wiadomo kiedy znowu nadarzy mi się taka okazja. A że czuję się dobrze, brzuszek jeszcze nie rzuca się w oczy to jadę. Na święta wracam, chociaż M namawia mnie żebym została w domu z rodziną a on pójdzie do siostry , ale ja chcę te święta spędzić z nim ( i najlepiej tylko z nim ;)  )
Zrobię w Pl zakupy, pozałatwiam kilka spraw i wracam.

Maluszek rośnie, nawet nam się ujawnił ostatnio i pokazał co nieco :) M się cieszy że będzie chłopak , no i trwają debaty nad imieniem.Zobaczymy co z tego wyniknie ;)

Choinka juz ubrana
czeka na prezenty.
A na koniec z pozdrowieniami
macha do Was :)

środa, 28 listopada 2012

28.11.2012


ale ja mam paskudny dzień. Wczoraj wypisałam wniosek urlopowy na piątek i sobotę żeby zrobić sobie na spokojnie badania i pozałatwiać sporo urzędowych spraw. Wczoraj został wstępnie zatwierdzony pozytywnie. No właśnie wstępnie. Dzisiaj usłyszałam że o wolnym piątku mogę zapomnieć ew mogę mieć wolną sobotę ( gdzie wszystkie urzędy są pozamykane ) .To podziękowałam za łaskę i powiedziałam że w sobotę też przyjdę.

A jakiś miesiąc temu szef się mnie pytał jak ja chcę pracować( godziny, obowiązki itp) . Powiedziałam mu że jak będę miała zaświadczenie od położnej o ciąży i o terminie porodu to wtedy pogadamy. No i poprosiłam go o wolne soboty. No to on mi dzisiaj odpowiada że mam mu przynieść zaświadczenie od położnej że są takie wskazania ( tzn że mogę pracować tylko 5 dni w tyg po 10-12 godz - nie dłużej )
Normalnie mam takie nerwy na tego faceta że aż mnie nosi.A badania nie wiem kiedy zrobię bo musze być w pracy codziennie od 8 lub 7 do 17-18.
Do tego jeszcze strasznie bolą mnie plecy od stania po tyle godzin.Zaczyna mnie to wszystko drażnić i wkurzać. Strasznie załuję że nie mogę tak jak w Pl pójść na zwolnienie i mieć normalnie płacone. Tutaj trzeba być NAPRAWDĘ chorym i choroba musi być spowodowana ciążą żeby dostać 100 % zwolnienie lekarskie .

PORAŻKA!!!

A teraz kilka zaległych fotek


walizeczka "makulatury " od położnej

próbki kosmetyków dla mamy i dziecka (ten trzeci krem który słabo widać to Avene Cold Cream)



drobiazgi dla Maluszka

 I na deser .... !!!

moja gęba w ciemniejszych włosach ( i chyba z lekka za długich )


sobota, 24 listopada 2012

24.11.2012

No dobra nie bijcie i nie krzyczcie . Wiem że się zaniedbałam ale totalnie nie miałam weny i nastroju do pisania. Nie wiem jakiś tumiwisizm mnie ogarnął.

A trochę się wydarzyło od ostatniego wpisu.

Mariusza siostry urodziły . Jedna chłopca , druga dziewczynkę . Fabio i Jessica . Rosną jak na drożdżach .

Znalazłam w końcu normalną położną . BYłam u niej w pon. Zrobiła mi USG, Widziałam Maluszka i słyszałam bicie serca. Niesamowite uczucie. Przeprowadziła ze mną szczegółowy wywiad , dostałam fajną paczuszkę ( walizeczka z lekturą , próbkami kosmetyków i kilkoma gadżetami dla dziecka) . Bardzo fajna rzecz. No i powiedziała mi bardzo miłą rzecz. Że bardzo młodo wyglądam i była zdziwiona że mam tyle lat.Jest między nami lekka bariera językowa ale jakoś dajemy radę zwłaszcza że M zna holenderski.
Fotki na razie nie będzie bo siadła mi ładowarka do aparatu , a dopiero wczoraj kupiłam i jeszcze nie nadrobiłam zaległości zdjęciowych.

Czuję się bardzo dobrze . Czasami się zastanawiem czy naprawdę jestem w ciąży. Nie mam wymiotów, mdłości i zawroty głowy też odpuściły. Czuję tylko ucisk w podbrzuszy i chyba z lekka zaczyna mi się brzuszek powiększać . Maluszek rośnie. Ma już prawie 3 cm.

Z rodzinką różnie. Moja mama nie była zachwycona tą wiadomością . Bo w Holandii, bo za krótko z M się znamy itp. Za to dowiedziałam się że moja babcia jest bardzo szczęśliwa z tego powodu i ma nadzieję że doczeka się prawnuczki .No tego to niestety nie wiem bo większość prorokuje mi chłopca :). Zresztą to , póki co, mało istotne. Najważniejsze zeby było zdrowe.

No i trwają przygotowania do świąt. Pomału kupuję prezenty .Tzn mam Mikołajkowy-klubowy. muszę zapakować i wysłać
Zastanawiam się nad prezentem dla M i znalazłam coś takiego:

zdjęcie z allegro

Myślałam nad złotym ale mnie nie stać :). Zresztą on preferuje srebrną biżuterię.
Do Polski raczej się nie wybieramy w najbliższym czasie. Mam nadzieję że moja mama z siostrą zdecydują się przyjechać na święta. Chociaż to mało prawdopodobne.

Dzisiaj miałam imprezować z kumpelą ale się biedna zdołowała po rozstaniu z chłopakiem  chce być sama. Jadę do niej jutro bo przyjedzie inna kumpela z Pl i przywiezie mi paczkę z Pl ( świeża dostawa herbat, książek - których ostatnio nie mam czasu czytać , kosmetyków i grzybki suszone na święta ). Do tego jeszcze przywiezie przyprawę do pierniczków więc pewnie następny weekend będzie pod znakiem pieczenia.

Dostaliśmy pisemko ze spółdzielni że w przeciągu 3 lat będziemy musieli się stąd wyprowadzić bo będę wyburzać te domy. Postanowiliśmy nie czekać i zarejestrowaliśmy się na nowo. Dobrze by  było dostać to mieszkanie jeszcze przed narodzinami żeby potem nie było nic na wariata.No zobaczymy jak to będzie.

W pracy jak w pracy. Wszyscy już wiedzą . Starają się mi pomagać co mnie bardzo cieszy. No i prawdopodobnie od przyszłego tyg będę mieć już wolne soboty.

No i to by chyba było na razie tyle.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za miłe słowa
Buziaki