Czyli allegrowe szaleństwa cz I
Na początek prezenty dla Dominika :) Jutro szykuje się imprezka . Kupiłam mu puzzle i grę z bohaterem bajki BEN 10 ( ktokolwiek to jest )
puzzle 390 elementów - mam nadzieję że na jakiś czas go to zajmie :)
gra planszowa :)
A teraz prezenty dla mnie :
telefon, który jest dla mnie wybawieniem gdyż jest na dwie karty sim ( a ja w tej chwili posiadam ich 5 i wszystkie aktywne ). Dwa najważniejsze numery mam w jednym , zawsze przy sobie.
No i trzeba było dokupić ubranko dla telefonu więc stanęło na czymś takim
No i na koniec tusz do rzęs , który jak dla mnie jest super
To by było na tyle jak na cz I . Oprócz tego kupiłam jeszcze sporo książek ale to już wrzucę jak wszystkie będę miała w domu.
A poza tym odpoczywam, eksploatuję autko i strasznie żałuję że nie mam zmiennika na trasę bo pojechałabym autkiem do Holandii.
Dzisiaj przejechałam pół miasta i duży ruch już mi nie straszny.
Tak więc nie pozostaje mi nic innego tylko życzyć Wam miłego dalszego odpoczynku.
niedziela, 14 sierpnia 2011
wtorek, 9 sierpnia 2011
mówisz i masz ....
NO zebrałam się w sobie i zrobiłam!!!!!
Tylko nie patrzcie na fryzurę bo fryzjer dopiero jutro :)
A tak dla porównania zdjęcie sprzed pół roku
normalnie jak patrzę na te zdjęcia to sama nie wierzę w to co zrobiłam i nie dziwię się że sąsiedzi mnie nie poznają :). No i mam doła bo po przymierzeniu ok 10 par spodni jakie mam w szafie okazało się że 90% z nich jest .... za duża .
A oto co czekało na mnie jak przyjechałam :
wygrana z Przyjaciółki.
No i wczorajsze szaleństwa empikowe
. Matrasowe wrzucę jak odbiorę :)
NO i co jeszcze u mnie ? Śmigam sobie pomału autkiem , coraz bardziej mi się to podoba, chociaż jak jechałam od siostry to miałam małego stracha.Ale dojechaliśmy cało i zdrowo .
Szaleję również na allegro ( co nie jest nowością ) no i odpoczywam i kombinuję żeby zrobić gdzieś jakiś mały weekendowy wypad.
Zobaczymy co z tego wyniknie.
Miłego popołudnia
Tylko nie patrzcie na fryzurę bo fryzjer dopiero jutro :)
A tak dla porównania zdjęcie sprzed pół roku
normalnie jak patrzę na te zdjęcia to sama nie wierzę w to co zrobiłam i nie dziwię się że sąsiedzi mnie nie poznają :). No i mam doła bo po przymierzeniu ok 10 par spodni jakie mam w szafie okazało się że 90% z nich jest .... za duża .
A oto co czekało na mnie jak przyjechałam :
wygrana z Przyjaciółki.
No i wczorajsze szaleństwa empikowe
. Matrasowe wrzucę jak odbiorę :)
NO i co jeszcze u mnie ? Śmigam sobie pomału autkiem , coraz bardziej mi się to podoba, chociaż jak jechałam od siostry to miałam małego stracha.Ale dojechaliśmy cało i zdrowo .
Szaleję również na allegro ( co nie jest nowością ) no i odpoczywam i kombinuję żeby zrobić gdzieś jakiś mały weekendowy wypad.
Zobaczymy co z tego wyniknie.
Miłego popołudnia
niedziela, 7 sierpnia 2011
no to ja już w domciu ...
Po 20 godzinach jazdy, wczorajszej imprezie u siostry w końcu dotarłam do siebie :)
Podróż- najgorsze co może być. W Niemczech korki, bo rozkopali chyba pół autostrady w kierunku Polski, w Polsce korki bo nie ma autostrad, albo się trafi akurat na wypadek i trzeba robić objazd przez las żeby nie stać za długo w korku.
No a teraz w ciszy i spokoju odpoczywam :)
Przyjechałam dzisiaj swoim autkiem od siostry i muszę przyznać że trochę panikowałam ale jestem z siebie dumna.
Zrobiłam częściowy przegląd szafy i ... mieszczę się w spodnie w których nie chodziłam dobre 5 lat!!!! Moja mama była w szoku jak mnie zobaczyła. Takie reakcje są bezcenne !!!
A oto moje ostatnie zakupy spodniowe :
tradycyjnie wszystkie są za długie ale jestem z nich bardzo zadowolona :) w sumie wydałam na nie 50 euro.
A teraz lecę do Was nadrobić zaległości.
Podróż- najgorsze co może być. W Niemczech korki, bo rozkopali chyba pół autostrady w kierunku Polski, w Polsce korki bo nie ma autostrad, albo się trafi akurat na wypadek i trzeba robić objazd przez las żeby nie stać za długo w korku.
No a teraz w ciszy i spokoju odpoczywam :)
Przyjechałam dzisiaj swoim autkiem od siostry i muszę przyznać że trochę panikowałam ale jestem z siebie dumna.
Zrobiłam częściowy przegląd szafy i ... mieszczę się w spodnie w których nie chodziłam dobre 5 lat!!!! Moja mama była w szoku jak mnie zobaczyła. Takie reakcje są bezcenne !!!
A oto moje ostatnie zakupy spodniowe :
A teraz lecę do Was nadrobić zaległości.
wtorek, 26 lipca 2011
wielkie odliczanie ...
do urlopu!!!! Dokładnie 11 lub 12 sierpnia wsiadam do busa i spadam stąd na całe 2 tygodnie!!!! Już nie mogę się doczekać, zwłaszcza że Dominik zaplanował mi już prawie cały ten okres. Na początek on musi spać u cioci bo się bardzo stęsknił, potem ciocia obowiązkowo na co najmniej 3 noce musi być u niego, musimy pojechać na ryby bo postanowił sobie że w końcu nauczy mnie łowić ( to jego nowa wakacyjna pasja praktycznie co tydzień jeżdżą z Damianem na ryby) no i chce mnie też wyciągnąć do zoo no i po drodze są też urodziny Dominika a ja kompletnie nie mam pomysłu co mu kupić . Chyba pierwszy raz mam taki dylemat co kupić 6-cio latkowi, który prawie wszystko ma :) ?
A nie chwaliłam się Wam jeszcze że pojawiła się w mojej bliskiej rodzinie dziewczynka . Co prawda nie spokrewniona ( mój brat ożenił się z dziewczyną która ma 4-ro letnią córeczkę ) no ale już też poszalałam na zakupach dziewczęcych :)
Moja dieta pomału dobiega końca . Tzn druga faza. Dzisiaj waga pokazała 60.3 kg czyli 17 kg mniej niż pół roku temu. Planuję przejście na trzecią fazę dokładnie w pól roku od rozpoczęcia diety czyli 2 sierpnia.
No i poszalałam ostatnio troszkę na zakupach ale stwierdzam że nie mogę jak lump przyjechać do Polski w za dużych ciuchach więc trzeba było poczynić małe inwestycje :
Buty Reebok Easy Tone w super promocji ze 100 na 50 euro . Nie wiem czy mają działanie takie jak zapewnia producent , ale są mega wygodne ( to już moja druga para )
japonki Puma z 30 na 10 euro :) Mam nadzieję że będzie jeszcze lato w Polsce
No i oczywiście najważniejsze fotki ze spodniami nie chciały się wczytać :)
W takim razie zostaną wrzucone w następnym wpisie a ten już pewnie będzie zrobiony w Polsce!!
Pozdrowionka
A nie chwaliłam się Wam jeszcze że pojawiła się w mojej bliskiej rodzinie dziewczynka . Co prawda nie spokrewniona ( mój brat ożenił się z dziewczyną która ma 4-ro letnią córeczkę ) no ale już też poszalałam na zakupach dziewczęcych :)
Moja dieta pomału dobiega końca . Tzn druga faza. Dzisiaj waga pokazała 60.3 kg czyli 17 kg mniej niż pół roku temu. Planuję przejście na trzecią fazę dokładnie w pól roku od rozpoczęcia diety czyli 2 sierpnia.
No i poszalałam ostatnio troszkę na zakupach ale stwierdzam że nie mogę jak lump przyjechać do Polski w za dużych ciuchach więc trzeba było poczynić małe inwestycje :
Buty Reebok Easy Tone w super promocji ze 100 na 50 euro . Nie wiem czy mają działanie takie jak zapewnia producent , ale są mega wygodne ( to już moja druga para )
japonki Puma z 30 na 10 euro :) Mam nadzieję że będzie jeszcze lato w Polsce
No i oczywiście najważniejsze fotki ze spodniami nie chciały się wczytać :)
W takim razie zostaną wrzucone w następnym wpisie a ten już pewnie będzie zrobiony w Polsce!!
Pozdrowionka
niedziela, 3 lipca 2011
kto rano wstaje ....
ten się ze wszystkim wyrobi :)
Wczoraj wstałam o 7, zrobiłam pranie , sernik, sałatkę i o godzinie 10.30 wyruszyłam do Bergen w odwiedziny do koleżanki i oczywiście na mały szoping.
Ogólnie skończyło się na super leginsach i sukienko-tunice ( i chyba zainwestuję w więcej takich kreacji bo bardzo się sobie w nich podobam ) .Zdjęć jeszcze nie mam, wrzucę za to zaległe zakupowe.
A że dzisiaj pogoda bardzo ładna i niedziela handlowa o chyba też się wybiorę zwłaszcza że w niedziele są z reguły spore przeceny.
Wczoraj również "zapomniałam " o diecie. Pożarłam kebaba i porcję lodów czekoladowych, sie nie mogłam im się oprzeć i wypiłam browarka. No ale dzisiaj to już przykładna dietka a waga pokazała 61,9 kg.
No i super satysfakcja kupować małe ciuchy ( spodnie 38, leginsy i koszulki 36 ) Super uczucie.
fotki nie za duże ale mam nadzieję że coś widać :)
Torebki po 10 e za sztukę, koszulki o 2- 5 e i kosmetyki zwłąszcza te owocowe są super i balsam Nivea miętowy rewelacja
No i jeszcze spodnie, koszulka i leginsy ale nie chcą się "władować" więc będą następnym razem
Miłej niedzieli Wam życzę :))
Wczoraj wstałam o 7, zrobiłam pranie , sernik, sałatkę i o godzinie 10.30 wyruszyłam do Bergen w odwiedziny do koleżanki i oczywiście na mały szoping.
Ogólnie skończyło się na super leginsach i sukienko-tunice ( i chyba zainwestuję w więcej takich kreacji bo bardzo się sobie w nich podobam ) .Zdjęć jeszcze nie mam, wrzucę za to zaległe zakupowe.
A że dzisiaj pogoda bardzo ładna i niedziela handlowa o chyba też się wybiorę zwłaszcza że w niedziele są z reguły spore przeceny.
Wczoraj również "zapomniałam " o diecie. Pożarłam kebaba i porcję lodów czekoladowych, sie nie mogłam im się oprzeć i wypiłam browarka. No ale dzisiaj to już przykładna dietka a waga pokazała 61,9 kg.
No i super satysfakcja kupować małe ciuchy ( spodnie 38, leginsy i koszulki 36 ) Super uczucie.
fotki nie za duże ale mam nadzieję że coś widać :)
Torebki po 10 e za sztukę, koszulki o 2- 5 e i kosmetyki zwłąszcza te owocowe są super i balsam Nivea miętowy rewelacja
No i jeszcze spodnie, koszulka i leginsy ale nie chcą się "władować" więc będą następnym razem
Miłej niedzieli Wam życzę :))
czwartek, 23 czerwca 2011
pora na nowy wpis :)
Wiem że się trochę z tym ociągam ale mój internet skutecznie mnie odstrasza od robienia wpisów i dodawania komentarzy do Waszych wpisów. Na szczęście bez problemów mogę je czytać :)
MADZIORKU KOCHANY!!!!!
Serdecznie gratuluję !!!!!!!!!!! I zdrówka życzę .
A co u mnie?
Głównie praca. Coś się w koncu ruszyło i pomału zaczyna się więcej pracy co bardzo mnie cieszy bo zbliża się urlop i trzeba trochę zaoszczędzić nadgodzin na wyjazd :)
Będę w Pl od 13 do 28 sierpnia więc może by tak jakieś spotkanko sklecić?? Wiem że jest jeszcze dużo czasu ale wiem też że sporo z Wasz ma zaplanowane urlopy więc może znajdzie się w nich jakieś okienko :)
Ostatnio poszalałam zakupowo. KUpiłam sobie leginsy ( o których nigdy nie myślałam ze założę coś takiego )i jestem mega zadowolona, bo naprawdę podobam się sobie w nich :) Muszę strzelić fotki to wrzucę przy najbliższej okazji. A póki co zdjęcia plażowe :)))
MADZIORKU KOCHANY!!!!!
Serdecznie gratuluję !!!!!!!!!!! I zdrówka życzę .
A co u mnie?
Głównie praca. Coś się w koncu ruszyło i pomału zaczyna się więcej pracy co bardzo mnie cieszy bo zbliża się urlop i trzeba trochę zaoszczędzić nadgodzin na wyjazd :)
Będę w Pl od 13 do 28 sierpnia więc może by tak jakieś spotkanko sklecić?? Wiem że jest jeszcze dużo czasu ale wiem też że sporo z Wasz ma zaplanowane urlopy więc może znajdzie się w nich jakieś okienko :)
Ostatnio poszalałam zakupowo. KUpiłam sobie leginsy ( o których nigdy nie myślałam ze założę coś takiego )i jestem mega zadowolona, bo naprawdę podobam się sobie w nich :) Muszę strzelić fotki to wrzucę przy najbliższej okazji. A póki co zdjęcia plażowe :)))
piątek, 3 czerwca 2011
zaraza .....
Tak my na to mówimy.
Podobno z Hiszpanii , podobno ogórki ale nikt nic nie wie . Ogólnie to wiadomo że Niemcy odwołali wszystkie zamówienia na warzywa z zachodniej europy ( czyli od nas też ). A że to był nasz główny odbiorca ( ok 80 % naszych wyrobów ) tak więc z pracą bardzo krucho.Cały tydzień do kitu więc zaplanowaliśmy sobie weekend czyli w sobotę shoping a w niedzielę plaaaaaża. A tu niespodziewany sms że w niedzielę na 7 do pracy bo znalazł się jakiś chętny na nasze tomaty :). No i plany się zjebbbb.....
Mam jeszcze tylko nadzieję że jutro będzie ładnie , bo zakupy = wycieczka rowerowa ( 12 km w jedną stronę ) i ja pada to tak trochę źle się jeździ.
A co jeszcze u mnie. Ostatnio korzystalam za bardzo ze słoneczka i się z lekka przypiekłam.
A tak w ogóle to bardzo chcę Wam podziękować za miłe słowa na temat mojego wyglądu.Ja jestem z siebie bardzo dumna że tak ładnie udało mi się zgubić zbędne kilogramy.Oczywiście dietę ciągnę dalej , bo nie mogę pozwolić sobie na powrót do starej wagi.
Co by Wam tu jeszcze napisać . ostatnio dużo czytam, może dlatego że towarzystwo w domku mam do bani. Nie mam z kim pogadać normalni. Same jakieś oszołomy, zresztą w pracy też porażka z ludźmi ale to już jest osobny temat na dłuższą historię .
A Aggie prosiłąś o przepis na rybkę :ja robię w naczyniu żaroodpornym, z dużą ilością czosnku i pieprzem cytrynowym . Kupuję mrożone filety z ryby Tilapia.
To by chyba było na tyle co u mnie.Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam mocno!!
P.S Dziewczyny ( sorki że nie wymienię z imion) , które robiły prawko !!
I jak??? Śmigacie już autkami??
Podobno z Hiszpanii , podobno ogórki ale nikt nic nie wie . Ogólnie to wiadomo że Niemcy odwołali wszystkie zamówienia na warzywa z zachodniej europy ( czyli od nas też ). A że to był nasz główny odbiorca ( ok 80 % naszych wyrobów ) tak więc z pracą bardzo krucho.Cały tydzień do kitu więc zaplanowaliśmy sobie weekend czyli w sobotę shoping a w niedzielę plaaaaaża. A tu niespodziewany sms że w niedzielę na 7 do pracy bo znalazł się jakiś chętny na nasze tomaty :). No i plany się zjebbbb.....
Mam jeszcze tylko nadzieję że jutro będzie ładnie , bo zakupy = wycieczka rowerowa ( 12 km w jedną stronę ) i ja pada to tak trochę źle się jeździ.
A co jeszcze u mnie. Ostatnio korzystalam za bardzo ze słoneczka i się z lekka przypiekłam.
A tak w ogóle to bardzo chcę Wam podziękować za miłe słowa na temat mojego wyglądu.Ja jestem z siebie bardzo dumna że tak ładnie udało mi się zgubić zbędne kilogramy.Oczywiście dietę ciągnę dalej , bo nie mogę pozwolić sobie na powrót do starej wagi.
Co by Wam tu jeszcze napisać . ostatnio dużo czytam, może dlatego że towarzystwo w domku mam do bani. Nie mam z kim pogadać normalni. Same jakieś oszołomy, zresztą w pracy też porażka z ludźmi ale to już jest osobny temat na dłuższą historię .
A Aggie prosiłąś o przepis na rybkę :ja robię w naczyniu żaroodpornym, z dużą ilością czosnku i pieprzem cytrynowym . Kupuję mrożone filety z ryby Tilapia.
To by chyba było na tyle co u mnie.Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam mocno!!
P.S Dziewczyny ( sorki że nie wymienię z imion) , które robiły prawko !!
I jak??? Śmigacie już autkami??
Subskrybuj:
Posty (Atom)








