poniedziałek, 23 maja 2011
nowa ja :)
zdjęcia robione dzisiaj tak szybciutko ale chyba widać efekty diety :)
Jeszcze 4 kg i cel zostanie osiągnięty .
Przepraszam Was bardzo że nie komentuję Waszych wpisów ale strasznie mi net zamula i bardzo długo to trwa, ale staram się czytać na bieżąco :)
Anna Maria Tatuaże robiłam w salonie Leżeć koło U7
Magda w tej chwili jem głównie ryby, bo drób mi się przejadł ale mój przykładowy dzienny jadłospis to na śniadanie serek wiejski i gotowane jajko, do pracy kanapki z chleba otrębowego ( sama piekę ) z wędliną lub rybką, na obiad ( jak w miarę wcześnie skończę pracę ) pieczona ryba lub pierś , a na kolację np jogurt .
A co u mnie. Głównie praca . Dzisiaj mam wolne i zrobiłam już sobie małą wycieczkę rowerową , a teraz piekę chlebek.
Pozdrawiam Was serdecznie :*
sobota, 14 maja 2011
siemanko !!!
Jestem, żyję i mam się dobrze :)
Pracy dużo więc nie mam zbytnio czasu na nic, internet mam od kilku dni i strasznie zamula więc nie wiem czy uda mi się umieścić tego posta, ale próbuję :)\
Dieta działa super!! Waga pokazuje 65,5 kg, mieszczę się już pomału w spodnie 36!!!!! ale kupiłam spodenki 38 bo 36 jednak były przyciasne !!!
Mój szef jak mnie zobaczył to wypowiedział po polsku takie słowa :
" Aśka Ciebie jest pół !!! W Polsce nie ma chleba?? "
Betii Kochana chciałabym Ci w tym miejscu złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, bo chyba nie dam rady wysłać kartki, ale pamiętam i dziękuję Ci za kartkę świąteczną . Wielkie buziaki!!!
Pozdrawiam Was serdecznie i postaram się bywać tu częściej
Pracy dużo więc nie mam zbytnio czasu na nic, internet mam od kilku dni i strasznie zamula więc nie wiem czy uda mi się umieścić tego posta, ale próbuję :)\
Dieta działa super!! Waga pokazuje 65,5 kg, mieszczę się już pomału w spodnie 36!!!!! ale kupiłam spodenki 38 bo 36 jednak były przyciasne !!!
Mój szef jak mnie zobaczył to wypowiedział po polsku takie słowa :
" Aśka Ciebie jest pół !!! W Polsce nie ma chleba?? "
Betii Kochana chciałabym Ci w tym miejscu złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, bo chyba nie dam rady wysłać kartki, ale pamiętam i dziękuję Ci za kartkę świąteczną . Wielkie buziaki!!!
Pozdrawiam Was serdecznie i postaram się bywać tu częściej
sobota, 2 kwietnia 2011
laptop uratowany !!
Nawet nie wiecie jak się cieszę !!! Potrzebny był format, tak więc bawię się aktualnie w instalowanie najpotrzebniejszych programów, no ale najważniejsze że udało się go uratować.
A siadł mi w poniedziałek rano, a wieczorem zadzwonili z firmy że 4 kwietnia mam być w pracy. No to ja dzwonię do kumpla żeby mi coś z tym kompem zrobił no i walczył do wczoraj. Ale najważniejsze że zrobił , bo w perspektywie był brak laptopa przez najbliższe tygodnie ( po miesiącu pracy bym sobie kupiła )
No to przede mną wielkie pakowanie. Jak ja to lubię. Jeszcze dzisiaj Dominik na noc ma przyjechać tak więc będzie wesoło :)
Ostatnio poszalałam w Matrasie

Każda z tych książek po 4,90 !!!!
No i jeszcze wygrałam kosmetyki Ziaja, które na szczęście już odebrałam. Przesyłka z konkursu Czarny Czwartek jeszcze nie doszła.
Taki oto zestawik mi się trafił.
Tak więc jutro z samego rana wyruszam i jak tylko się tam zainstaluję z netem to się odezwę .
Pozdrawiam
A siadł mi w poniedziałek rano, a wieczorem zadzwonili z firmy że 4 kwietnia mam być w pracy. No to ja dzwonię do kumpla żeby mi coś z tym kompem zrobił no i walczył do wczoraj. Ale najważniejsze że zrobił , bo w perspektywie był brak laptopa przez najbliższe tygodnie ( po miesiącu pracy bym sobie kupiła )
No to przede mną wielkie pakowanie. Jak ja to lubię. Jeszcze dzisiaj Dominik na noc ma przyjechać tak więc będzie wesoło :)
Ostatnio poszalałam w Matrasie
Każda z tych książek po 4,90 !!!!
No i jeszcze wygrałam kosmetyki Ziaja, które na szczęście już odebrałam. Przesyłka z konkursu Czarny Czwartek jeszcze nie doszła.
Taki oto zestawik mi się trafił.
Tak więc jutro z samego rana wyruszam i jak tylko się tam zainstaluję z netem to się odezwę .
Pozdrawiam
środa, 30 marca 2011
ja tak tylko na chwilę
Jestem mega zła, bo siadł mi laptop. Nie wiem co się stało, dałam kumplowi i mam nadzieję że mi go zrobi.
Z tamtą pracą nie wyszło, ale spoko, w pon wieczorem miałam tel z Holandii że 4 kwietnia mam być w pracy, więc szleję :))) . Dobrze że mam tydzień tak więc na spokojnie planuję zakupy i pakowanie.
Na wadze w końcu magiczna 6 z przodu!!!!!!! JUż sobie wyobrażam miny ludzi w pracy jak mnie taką odchudzoną zobaczą
hahahahaha
Kończę bo korzystam gościnnie z kompa brata.
dłuższy wpis po odzyskaniu sprzetu :))
Z tamtą pracą nie wyszło, ale spoko, w pon wieczorem miałam tel z Holandii że 4 kwietnia mam być w pracy, więc szleję :))) . Dobrze że mam tydzień tak więc na spokojnie planuję zakupy i pakowanie.
Na wadze w końcu magiczna 6 z przodu!!!!!!! JUż sobie wyobrażam miny ludzi w pracy jak mnie taką odchudzoną zobaczą
hahahahaha
Kończę bo korzystam gościnnie z kompa brata.
dłuższy wpis po odzyskaniu sprzetu :))
środa, 23 marca 2011
PP
Czyli praca i prawko :)
Tak więc byłam dzisiaj na tej rozmowie. Było to raczej spotkanie - 15 osób , dostaliśmy do wypełnienia ankiety sprawdzające naszą wiedzę o grach, filmach, muzyce i książkach oraz o prasie. I tu chyba poległam . Znaczy się głównie na grach, bo nie mam zielonego pojęcia co się w tym temacie dzieje na rynku. Z filmami i muzyką trochę lepiej. Najlepiej chyba poradziłam sobie w dziedzinie prasa , bo pamiętałam sporo tytułów z dawnej pracy. Później były rozmowy na temat organizacji pracy, czego my oczekujemy, czego oni oczekują itp. Ogólnie atmosfera bardzo luźna.
W sumie ma się dzisiaj odbyć kilka takich spotkań i oni na ich podstawie wybiorą osoby z którymi będą chcieli dalej rozmawiać. Będą dzwonić do wszystkich , ale tylko nie których zaproszą na dalsze rozmowy. ma być wiadomo do końca tygodnia, tak więc na szczęście nie każą nam długo czekać.Myślę że większość poradziła sobie lepiej niż ja tak więc się nie nastawiam. Co ma być to będzie. Może mnie mile zaskoczą. A salon otwierają 27 kwietnia.
No i odebrałam dzisiaj prawko. Jejku jak się cieszę!!! Zaraz wybieram się na jakąś małż przejażdżkę. Poszłam do " mojej "szkoły oczywiście pochwalić się i dostałam jeszcze prezenty
Kubek, breloczek i naklejkę zielony listek :)
No i tam za breloczkiem widać upragniony kawałek plastiku :)
miłego słonecznego dnia Wam życzę
P.S Praca ma być w nowootwieranym salonie EMPIK w Rumi
Tak więc byłam dzisiaj na tej rozmowie. Było to raczej spotkanie - 15 osób , dostaliśmy do wypełnienia ankiety sprawdzające naszą wiedzę o grach, filmach, muzyce i książkach oraz o prasie. I tu chyba poległam . Znaczy się głównie na grach, bo nie mam zielonego pojęcia co się w tym temacie dzieje na rynku. Z filmami i muzyką trochę lepiej. Najlepiej chyba poradziłam sobie w dziedzinie prasa , bo pamiętałam sporo tytułów z dawnej pracy. Później były rozmowy na temat organizacji pracy, czego my oczekujemy, czego oni oczekują itp. Ogólnie atmosfera bardzo luźna.
W sumie ma się dzisiaj odbyć kilka takich spotkań i oni na ich podstawie wybiorą osoby z którymi będą chcieli dalej rozmawiać. Będą dzwonić do wszystkich , ale tylko nie których zaproszą na dalsze rozmowy. ma być wiadomo do końca tygodnia, tak więc na szczęście nie każą nam długo czekać.Myślę że większość poradziła sobie lepiej niż ja tak więc się nie nastawiam. Co ma być to będzie. Może mnie mile zaskoczą. A salon otwierają 27 kwietnia.
No i odebrałam dzisiaj prawko. Jejku jak się cieszę!!! Zaraz wybieram się na jakąś małż przejażdżkę. Poszłam do " mojej "szkoły oczywiście pochwalić się i dostałam jeszcze prezenty
Kubek, breloczek i naklejkę zielony listek :)
No i tam za breloczkiem widać upragniony kawałek plastiku :)
miłego słonecznego dnia Wam życzę
P.S Praca ma być w nowootwieranym salonie EMPIK w Rumi
piątek, 18 marca 2011
chwalę się :)
Na początek nowymi butami, które zakupiłam w zeszły czwartek przed spotkaniem
Szczerze mówią z pewną taką nieśmiałoscią :) je kupiłam bo raczej za takimi nie przepadam, ale w końcu idzie wiosna i kto we czy nie zmienią trochę swojego stylu ubierania :)
A od naszej kochanej Beti dostałam taką oto śliczną karteczkę
No i teraz chwalę jeszcze raz...
Jakiś czas temu przeglądałam w necie ogłoszenia na temat pracy i znalazłam jedno takie które mi pasowało, że pewna duża sieć sklepów książkowo-gazetowo-płytowych otwiera nowy salon w Rumi i szukają pracowników. Tak więc postanowiłam wysłać im swoje CV, o czym oczywiście od razu zapomniałam. A tu dzisiaj niespodzianka. dzwoni do mnie pani i pyta czy jestem dalej zainteresowana, bo jeśli tak to zaprasza mnie na rozmowę w środę. No to ja się zgodziłam. Zwłaszcza że z Holandią nadal cisza , a nie przeczę że zawsze marzyła mi się praca przy książkach ( bo taki dział zaznaczyłam w aplikacji), a 3 lata pracowałam w salonie prasowym i jest to w pewnym sensie moim atutem. Zdaję sobie sprawę że taki telefon jeszcze nic nie znaczy ale może jest to jakiś znak i jakaś szansa żeby zostać w Polsce?
Do tego jeszcze , mimo mojego "podeszłego" wieku, nie mam pojęcia jak taka rozmowa może wyglądać. Nigdy nie brałam udziału w czymś takim. Chyba po prostu pójdę na żywioł i co ma być to będzie. Chociaż nie ukrywam że taka praca bardzo by mi odpowiadała.
Tym oto sposobem znowu będę prosić o kciuki :) Środa godz 9 :) Może marzec będzie dla mnie przełomowym miesiącem .....
Szczerze mówią z pewną taką nieśmiałoscią :) je kupiłam bo raczej za takimi nie przepadam, ale w końcu idzie wiosna i kto we czy nie zmienią trochę swojego stylu ubierania :)
A od naszej kochanej Beti dostałam taką oto śliczną karteczkę
No i teraz chwalę jeszcze raz...
Jakiś czas temu przeglądałam w necie ogłoszenia na temat pracy i znalazłam jedno takie które mi pasowało, że pewna duża sieć sklepów książkowo-gazetowo-płytowych otwiera nowy salon w Rumi i szukają pracowników. Tak więc postanowiłam wysłać im swoje CV, o czym oczywiście od razu zapomniałam. A tu dzisiaj niespodzianka. dzwoni do mnie pani i pyta czy jestem dalej zainteresowana, bo jeśli tak to zaprasza mnie na rozmowę w środę. No to ja się zgodziłam. Zwłaszcza że z Holandią nadal cisza , a nie przeczę że zawsze marzyła mi się praca przy książkach ( bo taki dział zaznaczyłam w aplikacji), a 3 lata pracowałam w salonie prasowym i jest to w pewnym sensie moim atutem. Zdaję sobie sprawę że taki telefon jeszcze nic nie znaczy ale może jest to jakiś znak i jakaś szansa żeby zostać w Polsce?
Do tego jeszcze , mimo mojego "podeszłego" wieku, nie mam pojęcia jak taka rozmowa może wyglądać. Nigdy nie brałam udziału w czymś takim. Chyba po prostu pójdę na żywioł i co ma być to będzie. Chociaż nie ukrywam że taka praca bardzo by mi odpowiadała.
Tym oto sposobem znowu będę prosić o kciuki :) Środa godz 9 :) Może marzec będzie dla mnie przełomowym miesiącem .....
sobota, 12 marca 2011
Czwartek
Oj to był dzień pełen atrakcji .
Zacznę może od ostatniej czyli egzaminu.
Stresowałam się okropnie. Do tego jeszcze jak zobaczyłam swojego egzaminatora to się załamałam. Stary pryk, który w oczach miał wypisaną złość na cały świat.
Zaczęło się już na placu. Miałam pokazać zbiornik płynu chłodzącego i światła stopu. Zbiornik pokazałam i idę na tył samochodu pokazać gdzie są światła, na to on do mnie mówi że mam sprawdzić czy działają a nie pokazywać. No to proszę go żeby wcisnął mi hamulec na to on z fochem odpowiada ze ja mam wcisnąć on sprawdzi czy działają ( a jeszcze przed chwilą mówił z ja mam je sprawdzić ). Pozostałe manewry na placu poszły ok. Za to na mieście czepiał się o byle gówno ( Magda coś wiesz na ten temat :) ). A to że za bardzo wyjechałam , a to że niepotrzebnie się zatrzymałam przy skręcaniu w lewo, a to że za długo jadę na jedynce, a to że za wolno parkowałam ( bo za mną ustawiły się dwa samochody.)Modliłam się w duchu żeby jak najszybciej skończyć ten egzamin. Dojechaliśmy do PORD-u i on mi tłumaczy, że to robię źle i to takie tam bla bla bla , ale wszystkie manewry wykonała Pani prawidłowo egzamin POZYTYWNY!!!! A egzamin trwał 35 min czyli wydaje mi się że wyjątkowo krótko .
Normalnie tak opadły ze mnie nerwy że się poryczałam w tym samochodzie. Tak więc niedługo zobaczymy się na drodze.
Spotkanie klubowe przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Dziewczyny mnie odstresowały za co im bardzo dziękuję. A i oczywiście dziękuję Magdzie za kopniaka :)
A po egzaminie tak świętowałam że wczoraj cały dzień zdychałam w łóżku nie mając siły ruszyć ręką i nogą.
Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa. I trzymam kciuki za pozostałe klubowiczki które niedługo czeka egzamin
POWODZENIA!!!!!!!!
Zacznę może od ostatniej czyli egzaminu.
Stresowałam się okropnie. Do tego jeszcze jak zobaczyłam swojego egzaminatora to się załamałam. Stary pryk, który w oczach miał wypisaną złość na cały świat.
Zaczęło się już na placu. Miałam pokazać zbiornik płynu chłodzącego i światła stopu. Zbiornik pokazałam i idę na tył samochodu pokazać gdzie są światła, na to on do mnie mówi że mam sprawdzić czy działają a nie pokazywać. No to proszę go żeby wcisnął mi hamulec na to on z fochem odpowiada ze ja mam wcisnąć on sprawdzi czy działają ( a jeszcze przed chwilą mówił z ja mam je sprawdzić ). Pozostałe manewry na placu poszły ok. Za to na mieście czepiał się o byle gówno ( Magda coś wiesz na ten temat :) ). A to że za bardzo wyjechałam , a to że niepotrzebnie się zatrzymałam przy skręcaniu w lewo, a to że za długo jadę na jedynce, a to że za wolno parkowałam ( bo za mną ustawiły się dwa samochody.)Modliłam się w duchu żeby jak najszybciej skończyć ten egzamin. Dojechaliśmy do PORD-u i on mi tłumaczy, że to robię źle i to takie tam bla bla bla , ale wszystkie manewry wykonała Pani prawidłowo egzamin POZYTYWNY!!!! A egzamin trwał 35 min czyli wydaje mi się że wyjątkowo krótko .
Normalnie tak opadły ze mnie nerwy że się poryczałam w tym samochodzie. Tak więc niedługo zobaczymy się na drodze.
Spotkanie klubowe przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Dziewczyny mnie odstresowały za co im bardzo dziękuję. A i oczywiście dziękuję Magdzie za kopniaka :)
A po egzaminie tak świętowałam że wczoraj cały dzień zdychałam w łóżku nie mając siły ruszyć ręką i nogą.
Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa. I trzymam kciuki za pozostałe klubowiczki które niedługo czeka egzamin
POWODZENIA!!!!!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)